Opis
POZNAJ NAS Cześć! Za Chatą Mandrownika stoimy my – Iza, Michał i Nela. Marzyliśmy o kawałku ziemi, gdzie można zwolnić, odetchnąć i choć na chwilę zostawić za sobą miejski pośpiech. O miejscu, do którego chce się wracać. Tak powstała Chata Mandrownika – nasze spełnione marzenie o domu w Beskidzie Niskim. Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy postawić kolejnego nowoczesnego domu. Marzyliśmy o miejscu, które będzie wyglądało tak, jakby od zawsze było częścią tego krajobrazu. I właśnie tak narodziła się Chata Mandrownika. Dom z historią - Choć dom powstał od podstaw, został zbudowany ze starych drewnianych bali, którym daliśmy drugie życie. Każdy element drewna ma własną historię. Zachowaliśmy naturalne ślady czasu, sęki i nierówności, bo to właśnie one nadają temu miejscu charakter. Nie chcieliśmy stworzyć idealnego domu. Chcieliśmy stworzyć prawdziwy dom. Dom, który spokojnie wpisuje się w krajobraz Beskidu Niskiego i wygląda tak, jakby stał tutaj od pokoleń. Włożyliśmy w niego kawałek siebie. Z zawodu jestem projektantką wnętrz, dlatego od początku zależało mi, aby wnętrza były spokojne, ponadczasowe i bliskie naturze. Naturalne drewno, len, stonowane kolory i subtelne czerwone akcenty nawiązujące do tradycyjnej dachówki, pojawiają się w całym domu. Wszystko miało współgrać z otoczeniem, a nie z nim konkurować. Michał ogromną część prac wykonał własnymi rękami. To dzięki jego zaangażowaniu Chata Mandrownika wygląda dziś właśnie tak. Poza budową domu jego wielką pasją są motocykle i stara motoryzacja. Lubi rzeczy z historią – i chyba dlatego od początku oboje wiedzieliśmy, że chcemy budować właśnie ze starych bali. SKĄD NAZWA? W języku łemkowskim mandrownik oznacza wędrowca. Kogoś, kto przemierza góry, szuka ciszy, przestrzeni i własnych ścieżek. Ale dla nas Mandrownik oznacza również coś jeszcze. To ktoś, kto lubi wyruszać w drogę, ale zawsze z radością wraca do miejsca, w którym czuje się dobrze. Chcieliśmy stworzyć właśnie takie miejsce. Miejsce, które pozwala zwolnić. Chata Mandrownika położona jest pośród starego sadu, dużego ogrodu i łagodnych wzgórz Beskidu Niskiego. Jest taras z jacuzzi, miejsce na ognisko, staw i dużo przestrzeni. Wieczorem słychać świerszcze. Rano budzi śpiew ptaków. A pomiędzy nimi jest cisza, której coraz trudniej szukać. Można przyjechać z rodziną lub przyjaciółmi. Można również przyjechać samemu. Z książką. Z rowerem. Albo bez żadnego planu. Chata Mandrownika nie gra tu głównej roli. Jest tłem dla odpoczynku, rozmów, wspólnych posiłków i chwil, które zostają w pamięci na długo. DOM NA WYŁĄCZNOŚĆ Chata została przygotowana dla maksymalnie 7 osób. Do dyspozycji Gości są: • trzy sypialnie sypialnia z dwoma pojedynczymi łóżkami, sypialnia z łóżkiem podwójnym i pojedynczym, sypialnia z łóżkiem podwójnym, • dwie łazienki, • przestronny salon z rzutnikiem, • w pełni wyposażona kuchnia. Na zewnątrz czekają: jacuzzi, taras z widokiem na wzgórza, miejsce na ognisko, grill, staw, plac zabaw, duży ogród. Lubimy myśleć, że kuchnia jest sercem domu. Znajdziesz w niej wszystko, czego potrzeba do przygotowania wspólnego śniadania czy kolacji. A jeśli pogoda dopisze, wystarczy przenieść stół na taras. Bo w Beskidzie Niskim wszystko smakuje trochę lepiej. Nic nierobienie jest tu planem. Nie trzeba organizować sobie każdej minuty. Można usiąść w jacuzzi. Przeczytać książkę pod drzewami starego sadu, rozpalić ognisko, patrzeć na wzgórza albo po prostu nic nie robić. Tutaj nic nierobienie ma sens. Beskid Niski to jeden z najbardziej spokojnych zakątków polskich gór. Nie ma tłumów. Nie ma kolejek na szlakach. Są za to stare cerkwie, zapomniane doliny, lasy, lokalne pracownie rzemieślnicze i miejsca, które zachowały swój dawny charakter. W pobliżu znajduje się zalew Klimkówka, stadniny konni huculskich oraz liczne szlaki piesze i rowerowe. Zimą w około 20 minut można dojechać na stok Magura Małastowska. Chętnie podpowiemy Wam nasze ulubione miejsca – te oczywiste i te, o których nie przeczytacie w przewodnikach. DLA NAJMŁODSZYCH Dzieci mają tu przede wszystkim przestrzeń. Duży ogród, plac zabaw, hamaki i mnóstwo miejsca do biegania pozwalają bawić się tak, jak kiedyś – bez pośpiechu i bez gotowego scenariusza. JEŚLI MUSISZ PRACOWAĆ W domu jest internet, więc bez problemu można pracować zdalnie. Ale mamy nadzieję, że komputer zostanie zamknięty choć na kilka godzin. Bo Chata Mandrownika powstała po to, żeby przypominać, że czasem warto być mniej dostępnym, a bardziej obecnym. Wierzymy, że najpiękniejsze miejsca to nie te, które oferują najwięcej atrakcji, ale te, z których wyjeżdża się spokojniejszym niż wtedy, gdy się do nich przyjechało.